Ks. Ryszard Pawłowski
Ks. Ryszard Pawłowski
  • Hi, Guest
    • Login
    • Register
  • Home
  • O mnie
  • Rekolekcje Ignacjańskie
  • YouTube
  • Kontakt
  • Zaloguj sie
    • Login
    • Register

Świadectwa, opinie, komentarze;

O szkole w Manreza.

 „Więcej Bóg przez godzinę nauczy w Manreza, niżby nauczyć mogli całego świata uczeni."

                (S. Ignat. vitae l. 1).

 

„Szkoła Boskiej umiejętności o postępie swoich wnosi nie z uzdolnienia uczącego się, ale z woli uczącego. Łatwo tam zostać uczonym, gdzie mistrzem jest ów duch, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności.

Jak światło po swym ukazaniu się zaraz usuwa ciemności i odkrywa wiele rzeczy; tak promień Bożej łaski za swym zjawieniem się, nie pozwala dłużej w duszy gościć ciemnością, i takiego dostarcza światła, takiej jasności, że mędrcy tego świata zdumiewać się muszą.

Na próżno się silimy, na próżno wytężamy; całą noc pracując, z mądrości świętych nic nie ułowimy, chyba że nas ten nauczy, który w ciszy, bez szelestu słów, do serca zwykł mówić.

I niech się nie spodziewa postępu, kto w odosobnieniu, sam ze sobą przebywać nie umie. Manrezańska grota otwiera akademię cnoty: gdzie nauczycielem Ukrzyżowany, niebo i ziemia księgą, rozmyślanie nauką. 

K t o   s i ę   t u   w y d o s k o n a l i,   t e n   p r a w d z i w i e   j e s t   m ą d r y m.”





Ćwiczenia Duchowne są najlepszą rzeczą, jaką w tym życiu mogę sobie pomyśleć i w oparciu o doświadczenie zrozumieć, aby człowiek mógł i osobiście skorzystać i wielu innym przynieść owocną pomoc i korzyść.

                                                  św. Ignacy Loyola

                                                                           

.




Jeśli chcesz zwięzłym słowem wesprzeć tego, kto pragnie nauki, pokaż mu modlitwę, prawidłową wiarę oraz wytrwałość w obliczu przeciwności losu; ponieważ to dzięki nim można później odnaleźć wszystko to, co dobre.                                                                / Św. Marek Asceta, Filokalia, tom I


 




Z Rekolekcji  17-25.  V.  2025 r.   


  "Kodeń - piękna miejscowość położona na Podlasiu. Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej, która jest  przyciągająca swoją miłością, dobrocią i pokojem. W dniach 17-25 maj 2025 r. miałam wielką łaskę uczestniczyć w Rekolekcjach Ignacjańskich zamkniętych; na których nie liczy się czas, nie ma pośpiechu. Czas na spotkanie w moim sercu z samym Bogiem, przez medytację z Pisma świętego, codzienną Mszę Św. i Adorację NS. Czas na spojrzenie na samego siebie, swoją małość, grzeszność i nicość względem potęgi Boga, naszego najlepszego i kochającego Ojca. 

Malownicza okolica, pełna zieleni, piękny i duży park przy Sanktuarium, który przyciąga zapachem ziół i kwiatów, co pomaga poddać się Bożemu prowadzeniu. Dziękuję Bogu za ten czas i wielką łaskę; księdzu Ryszardowi za piękne przygotowanie, prowadzenie duchowe i odpowiedzi na wiele trudnych pytań, piękną spowiedź i kapłańskie błogosławieństwo; Ojcu Mariuszowi – rzecznikowi Sanktuarium - za przygotowanie od strony organizacyjnej i konsumpcyjnej. 

Jeżeli pragniesz spotkania z Bogiem, chcesz usłyszeć Jego głos w swoim sercu, poczuć pokój w sercu, poznać samego siebie, zostawić grzeszne życie a wrócić do życia ze świadomością, że Bóg kocha cię miłością niepowtarzalną i jedyną, że jesteś powołany do świętości, to zapraszam na Rekolekcje do Kodnia. Maryja czeka. "                                    /Anna M.   




                                        *  *  *

'Kto umie słuchać ... (Słowa), może ciągle mówić.'   / {jest w Słowie; przypomina ks. Węgrzyniak}      



14  





                          Daj sobie czas, by milczenie mogło znowu mówić.


Cisza, która zaczyna się na zewnątrz

Opowiadano o abba Janie, że kiedyś przyszedł do kościoła w Sketis i tam usłyszał sprzeczających się braci. Wtedy zawrócił do siebie, ale zanim wszedł do celi, obszedł ją trzy razy dookoła. Widziało to kilku braci i bardzo się dziwili, dlaczego tak zrobił. Przyszli więc i zapytali go, a on im odpowiedział: „Miałem uszy pełne tamtej kłótni, więc krążyłem, żeby je oczyścić i móc wejść do celi w uciszeniu ducha”.

Nie jest rzeczą trudną usłyszeć kłótnię. Wystarczy przejść przez plac targowy, przewinąć się przez media społecznościowe, posłuchać rozmów na korytarzu. Trudniejsze jest pozostać nietkniętym przez spór, który nas nie dotyczy, ale który – jak kurz pustyni – potrafi osiadać na duszy. Abba Jan, słysząc sprzeczkę w kościele w Sketis, nie wdał się w moralizowanie ani nie próbował rozstrzygać racji. Wrócił do siebie, ale nie wszedł od razu do celi. Zanim przekroczył próg, trzy razy ją okrążył. Ten gest, dla niektórych dziwaczny, był wyrazem głębokiej świadomości duchowej: że człowiek wnosi do swojej celi – miejsca modlitwy, skupienia i wewnętrznej ciszy – nie tylko swoje ciało, ale i uszy, oczy, pamięć. A one, naznaczone echem cudzej kłótni, wymagają oczyszczenia.

 

Rytuał jako akt wolności

Krążenie wokół celi nie jest tu pustym gestem ani przesądem. Jest rytuałem, który pełni rolę duchowego filtra. W świecie Ojców Pustyni każda czynność – nawet najmniejsza – miała znaczenie. Ciało i duch nie były rozdzielone, lecz głęboko zespolone. Gdy abba Jan krąży wokół swojej celi, czyni to świadomie: chce oczyścić się z hałasu, zanim wejdzie w przestrzeń obecności Boga. To lekcja o potrzebie świadomego przejścia pomiędzy tym, co zewnętrzne, a tym, co wewnętrzne. Potrzeba nam zdjąć z siebie hałas, pośpiech, cudze emocje – zanim zaczniemy się modlić.

 

Cisza nie jest ucieczką

Można by pomyśleć, że abba Jan po prostu uciekł od konfliktu. Nic bardziej mylnego. Jego gest to nie eskapizm, ale decyzja: nie pozwolić, by cudzy niepokój zburzył własny pokój. Pustynia nie była miejscem izolacji dla tchórzliwych, ale przestrzenią walki i rozeznania. Abba Jan nie uciekł, ale przepracował w sobie to, co usłyszał. Zamiast zabrać kłótnię ze sobą – zostawił ją na zewnątrz. A może, w symboliczny sposób, zakreślając krąg wokół celi, wyznaczył granicę, przez którą nie może przejść nic, co nie pochodzi z ciszy.

 

Wnioski dla nas

Ten krótki apoftegmat staje się zaskakująco aktualny. Żyjemy w świecie, w którym hałas przenika przez wszystkie szczeliny – i nie chodzi tylko o decybele. To hałas opinii, ocen, nieustannego komentowania. Ile razy wchodzimy do naszych „cel” – domów, pokoi, wnętrza serca – nieświadomi, że przynosimy ze sobą krzyk cudzych emocji? Abba Jan podpowiada prosty, a zarazem głęboki gest: zanim wejdziesz do środka, okrąż swoją duszę. Daj sobie czas, by milczenie mogło znowu mówić.

15 Mar 2026
  • Facebook
  • Twitter
Share


  • Home
  • Blog
  • Kontakt
  • O mnie
  • Rekolekcje Ignacjańskie

Ryszard Pawłowski Rekolekcje

Zapisz się do biuletynu
Thank You! Your message successfully sent!

All Rights Reserved © - Ryszard Pawłowski Rekolekcje

Website Builder - Microweber

person
exit_to_app

or

Back to Login